06.12.2015

Siquijor mistyczna wyspa Filipin

Siquijor - niewielka wyspa na Filipinach ma magię jak twierdzą lokalni. Pojechałam sprawdzić. Natknęłam się na uzdrowicieli, którzy obok przydrożnego sklepiku spożywczego oferowali usługi lecznicze i wprowadzali w życie ich tajemne umiejętności uzdrawiania z chorób czy oczyszczania ducha.




Chrześcijanie Azji

Filipińczycy to głęboko wierzący i praktykujący chrześcijanie. Religia jaką wyznają ma związek z kolonizacją wysp przez Hiszpanów i wprowadzenie wyznania do ich tradycji i obrzędów. To właśnie na Filipinach podczas Wielkanocy dokonuje się co roku symbolicznego ukrzyżowania. Te potępione przez kościół krwawe rytuały krzyżowania ludzi jest po części odzwierciedleniem tego jak głęboko wierzący jest to naród.
Na małej wysepce znajdującej się w centrum Visayas - Siquijor znajdziemy też paradoksalnie wielu uzdrowicieli. Jak się okazuje wyznawana religia nie ma nic przeciwko dokonywaniu rytuałów uzdrawiających przez uzdrowicieli zajmujący się tym "rzemiosłem" od pokoleń. Co najciekawsze wysepkę tą odwiedzają Filipińczycy, przybywając z różnych zakątków kraju, wierząc w moc uzdrowienia i organizując sobie właśnie taki wypad uzdrowiskowo-leczniczy.


Mit swoistej magii wyspy i opinie ludzi, którzy zarzekają się, że to działa, sprawiło, że nie postało mi nic innego jak spróbować i z uzdrowicielem w Siquijore umówić się na sesję leczniczą.


malutka wyspa a aż 3 kościoły naliczyłam



Uwaga na czarną magię

Mimo, że większość uzdrowicieli zamieszkujących górzyste i zalesione głębie lądu na wyspie Siquijor to tzw. Mananambals czyli "dobrzy uzdrowiciele", są też wyjątki. 
 Wspominając o tym, że wybieram się na Siquijor już w Manili słyszałam od lokalnych z drżeniem w głosie "Dlaczego? Nie wiesz, że tam jest też wielu praktykujących czarną magię?". W obawie o to, że zostanie się przeklętym przez samozwańczego uzdrowiciela, trzeba uważać na to do kogo wybieramy się po "usługi lecznicze" i jak wysoki napiwek owemu uzdrowicielowi zostawimy. 

Chyba, że twoim zamierzeniem jest przekląć twojego byłego, sprowadzić nieszczęście na szefa czy koleżankę, to jesteś w miejscu idealnym. Po prostu zakomunikuj z "magikiem" co i jak a w przeciągu krótkiego czasu twój niewierny dostanie paskudne liszaje na twarzy. 
Jeśli wierzyć plotkom to nawet politycy i biznesmeni przyjeżdżają z odległej Manili po to, żeby po uiszczeniu odpowiedniej opłaty pozbyć się swoich przeciwników i wrogów.

Basha i magia

Uzdrowiciele są mistrzami przyrządzania mikstur, naparów i olejków ziołowych o szerokim zastosowaniu. Będąc u "mojej" uzdrowicielki dowiedziałam się, że tajemnicze buteleczki wystawione przez nią na sprzedaż zawierają napar z ziół, który leczy wszystkie (podkreślam) choroby. Ziółka te moja "czarownica" zbiera wyłącznie raz w roku podczas pełni a znajomość samych ziół i odpowiedniej proporcji wywaru wyróżnia ją spośród innych samozwańców. 

Do tego można nabyć miksturę, która pomaga w osiągnięciu szczęścia i sukcesu "Gayumpa", miłości (zapach przyciąga lowelasów) a nawet taką która jest pomocna w rozkręceniu swojego biznesu i którą wystarczy opryskać drzwi naszej firmy po to aby przyciągać do niej klientów. Jednakże prawdziwym bestsellerem są amulety "Sumpa". Chronią  i odpędzają one złe duchy.

W zamian za darowiznę można zakupić ziołowe specyfiki, tajemne amulety i poddać się sesji odstraszającej złe duchy..
Ja swoje duchy właśnie na Siquijor odstraszyłam a że ziółka nabyłam już w Chinach u sławnego, ponad 90 letniego zielarza Mr.Ho ( o tym niedługo na blogu) tym razem się powstrzymałam.
Przykryta kocem poddałam się zabiegowi który miał pomóc mi na moje ówczesne dolegliwości i przy okazji odstraszyć te duchy. A co! Dwa w jednym! 

Siedziałam sobie na krześle przykryta owym kocem pod którym gorące węgle grzały mi poślady..Do tego masaż karku, głowy i opalanie gałęzi których dym owiał moje lica.. Poetycko, pięknie. Pogadałam jeszcze chwilę o figurkach Matki Boskiej i wyszłam od uzdrowicielki jak nowo narodzona.

W drodze do uzdrowicieli, ładny widoczek

Anecita się mną zajmowała a ice candy nie zaproponowała :(

Jesus is your savor.. ale na wszelki wypadek wypij magiczne ziółka ;)

uuu.. mrocznie jest. podczas sesji jestem poważna.

zdjęcie z mojej perspektywy

u Pani Anecity w domu

Magiczne ziółka zbierane podczas siódmego piątku do Wielkiego Piątku?

amulety i więcej ziółek

Wierzysz czy nie jedz na Siquijor i spróbuj, porozmawiaj o tym z lokalnymi albo po prostu relaksuj się na plaży. Wyjątkowo mili i otwarci ludzie, brak tłumów i magia wyspy spowodowały, że to jeden z moich ulubionych miejsc na Filipinach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz