09.02.2016

Niemiec na wakacjach - St. Peter Ording

Gdzie jeżdżą Niemcy na wakacje?  Oczywiście wszystko zależy od zasobności portfela statusu i upodobań. Generalnie można jednak posunąć się do wniosku, że Niemca spotkasz wszędzie. Nawet w najodleglejszych zakamarkach świata. Wyobraź sobie Afrykański busz, dżungle Papui i Nowej Gwinei, pustkowie i bezludne wyspy, myślisz sobie: "cudownie, jakby nikt tu wcześniej nie trafił", przechodzisz kawałek dalej a tam Niemiec cyka zdjęcie i pewnie myśli to samo co i ty. 





Oczywiście nie wszystkim zasobność portfela albo po prosu chęć przygody pozwala na odległe i egzotyczne podróże.
Są też tacy którzy mają bardziej tradycyjne podejście do tematu. Dla nich szczytem marzeń jest relaksujący urlop w Dojczlandzie. Pojadą oni nad Ostsee, czyli Bałtyk po stronie niemieckiej, do Danii (zwłaszcza Niemcy z Północy), na Sylt, dla tych z kasą, dla lansu i baunceu jak mówią Niemcy "schickimicki". Ci mający bardziej oldschoolowe podejście do wypoczynku wybiorą właśnie St.Peter Ording nad Morzem Północnym.

Co takiego wyróżnia St. Peter Ording na tle innych niemieckich kurortów?
Plaża i morze.
I chociaż wydawać by się mogło, że przecież to banał i znajdzie się wszędzie, to właśnie plaża w St. Peter Ording jest niezwykła, bo olbrzymia i rozciągająca się na 12 kilometrów i mająca kilometr szerokości. Od wejścia na piasek i tym samym początku plaży do samej wody prowadzi długaśna drewniana kładka.. i chociaż znudzone dzieciaki myślą pewnie "cholera, kiedy w końcu ta woda?" to dorośli napawają się urokami mijanych po drodze wydm. Do tego dochodzą okoliczne lasy, polany i błotne solniska należące do niewielu występujących w naturze.
Mało przekonujące?

Dla tych którym plaża i spacery po St. Peter Ording się znudzą mogą wybrać się na szlak przez las na inną plażę w Bad a stamtąd do Dorf.
Ording - najbardziej wysunięta na północ, tu odbywają się zawody sportowe, np. Mistrzostwa Świata w Kitesurfingu.
Bad - środkowa część plaży i jej centrum. Do plaży dochodzi się ponad kilometrową kładką, zaraz do nadmorskiej knajpy "Arka Noego".
Dorf - tutaj znajdziemy kawiarnie, restauracje i butiki, swojską atmosferę zapewniają domki pokryte dachem z siana.
Böhl - najbardziej wysunięta na południe część plaży do której można dojechać samochodem. Tutaj znajdziemy park gdzie nie rzadko spotkać można dzikie zwierzęta i pole golfowe. Spokój i cisza. ZEN potwierdzony poprzez wpis parku do listy światowego dziedzictwa UNESCO.

Dla tych którzy na swoją skórę dopuszczają tylko słońce ,wiatr, morze i może trochę kremu do opalania jest też plaża dla nudystów! Rozebrać się, pokazać tak jak cię Pan Bóg stworzył i spacerować kilometrową plażą. Chyba nie ma nic lepszego dla wyzwolonych naturystów.

Każdy znajdzie tam coś dla siebie dlatego gorąco polecam chociażby na weekend.
Nikt mnie nie opłacił, po prostu bardzo mi się tam podobało. Ogrom plaży i spokój jaki można tam odnaleźć wśród stosunkowo wielkiej grupy plażowiczów jest niezwykły. Morze Północne ma w sobie coś magicznego, jak Bałtyk.. i chociaż woda nie jest turkusowa i rzadko ciepła.. nigdy nie jest ciepła.. To atmosfera St. Peter Ording jest bardzo urzekająca. Zobaczcie sami!






taka malutka jestem



ludziska się rozebrały do gaci, chociaż mi zimno

puszczam bański, trochę się ruszam

cykam fotki, słońce wyszło więc trzeba się szybko opalić

zarośnięte wydmy i solne błotniska

restauracja też się znajdzie, w zależności od pary roku czasem jest zalana wodą, stąd drewniane bale


idziemy kilometrowym mostem i oglądamy sobie naturę


bańki nad St. Peter Ording

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz