Niejednemu zdarzyło się już przepłacić za taxi, wielu słyszało o kradzieżach w Rzymie czy o pomocnych lokalsach oferujących oprowadzenie cię po dzielnicy, jak się potem okazuje oczekując "drobnej" opłaty. Do tego za wstęp trzeba zapłacić horrendalną sumę, nie zgodną z tą na bileciku, albo Pani w banku się przeliczy i dostajesz kilka stówek lokalnej waluty mniej. Niestety, biała twarz w niektórych zakątkach świata to nie mały wabik a kombinacja sandały+skarpetki i wielka cyfrówka przewieszona przez szyję na pewno nie pomagają. Poniżej najczęstsze oszustwa w podróży. Turysto uważaj!

