Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiny. Pokaż wszystkie posty
10.01.2016
16.10.2015
Nie daj się oszukać w podróży
Niejednemu zdarzyło się już przepłacić za taxi, wielu słyszało o kradzieżach w Rzymie czy o pomocnych lokalsach oferujących oprowadzenie cię po dzielnicy, jak się potem okazuje oczekując "drobnej" opłaty. Do tego za wstęp trzeba zapłacić horrendalną sumę, nie zgodną z tą na bileciku, albo Pani w banku się przeliczy i dostajesz kilka stówek lokalnej waluty mniej. Niestety, biała twarz w niektórych zakątkach świata to nie mały wabik a kombinacja sandały+skarpetki i wielka cyfrówka przewieszona przez szyję na pewno nie pomagają. Poniżej najczęstsze oszustwa w podróży. Turysto uważaj!
30.09.2015
Sztandarowe chińskie jedzenie - moja wielka czwórka
Bardzo lubię próbować lokalnej kuchni podczas podróżowania. W Chinach dosłownie rzuciłam się na jedzenie chcąc spróbować wszystkiego na raz. W końcu nie codziennie ma się okazję kosztować "oryginalnej" chińszczyzny. Miałam wrażenie, że jem nieustannie, bo oprócz głównych posiłków ciągle faszerowałam się przegryzkami i shakeami ze świeżych owoców. Jest wiele dań które spróbować można, ale kilka sztandarowych zjeść by wypadało.
29.09.2015
Panda Wielka - Oda do chińskiego miśka
Nowoczesna stolica Prowincji Syczuańskiej - Chengdu, niewątpliwie przyciąga turystów ze względu na jedyny w swoim rodzaju Instytut Hodowli Pandy Wielkiej (Chengdu Research Base of Giant Panda Breeding) domu dla prawie 120 Pand Wielkich i 76 Rudych. Sama prowincja ma dużo więcej do zaoferowania, ale baza rozkosznych puchatych miśków jest najczęściej główną atrakcją turystyczną a wiele ląduje w Chengdu wyłącznie dla pandy. Nie ma się co dziwić, tych chińskich miśków nie da się nie lubić i są niewątpliwie jednym z symboli Chin zaraz po Wielkim Murze i Terakotowej Armii.
19.09.2015
Nie ma jak w domu? Chińskie mniejszości narodowe.
Chiny zamieszkuje aż 55 mniejszości narodowych, ale czy mogą czuć się jak u siebie?
Jest to niewątpliwie barwna mieszanka etniczna w tym wielkim czerwonym kotle z czego najliczniejszą grupę stanowią Chińczycy Han (ok. 92% populacji). Skomplikowana relacja rządu Hanów z mniejszościami narodowymi objawia się w nacisku na wprowadzenie jedności kulturowej prowadząc do okresowych zamieszek i dziwnej propagandy.
Jest to niewątpliwie barwna mieszanka etniczna w tym wielkim czerwonym kotle z czego najliczniejszą grupę stanowią Chińczycy Han (ok. 92% populacji). Skomplikowana relacja rządu Hanów z mniejszościami narodowymi objawia się w nacisku na wprowadzenie jedności kulturowej prowadząc do okresowych zamieszek i dziwnej propagandy.
13.09.2015
Dziwaczne Chiny - plucie i papieroski
Jadąc w egzotyczną podróż próbujemy przygotować się na to co nas na miejscu może zastać. Najczęściej zdobywamy informacje na temat lokalnej kultury, obyczajów i zachowań. Przebijamy się przez blogi, czytamy opinie i oglądamy zdjęcia myśląc, że przecież każdy otoczenie odbiera subiektywnie a czytane artykuły nie koniecznie muszą opisywać rzeczywistość. Tak właśnie z przymrużeniem oka traktujemy pewne informacje, żeby będąc u celu podróży pomyśleć: FAKTYCZNIE! Jedzenie w Chinach nie jest ostre, ludzie plują a kierowcy używają klaksonu bez opamiętania.
![]() |
| Nie wiem czemu.. |
9.09.2015
Chiny jakie chcesz zobaczyć czyli Pingyao
Podczas gdy inne miasta w Państwie Środka wielokrotnie oddają się próbie odtworzenia urokliwych i historycznych budowli, Pingyao udało się zachować swoją autentyczność. Brak w nim przedziwnego kontrastu między Starymi i Nowymi Chinami czyli rzędem bezlitosnych wieżowców i gładziutkich wielopasmówek.
Pingyao jest nie podrasowane i nie próbujące na siłę udawać mało przekonywujących świeżo wybetonowanych "urokliwych zakątków". Miasto roztacza niesamowity urok antycznych Chin a większość z budynków znajdujących się w obrębie otoczonego murem centrum datuje się nawet na XIV wiek. Wow. Jeśli to nie przekonywuje do rzucenia gałką na to wspaniałe miejsce będąc w prowincji Shanxi, to już nie wiem co innego. :)
Pingyao jest nie podrasowane i nie próbujące na siłę udawać mało przekonywujących świeżo wybetonowanych "urokliwych zakątków". Miasto roztacza niesamowity urok antycznych Chin a większość z budynków znajdujących się w obrębie otoczonego murem centrum datuje się nawet na XIV wiek. Wow. Jeśli to nie przekonywuje do rzucenia gałką na to wspaniałe miejsce będąc w prowincji Shanxi, to już nie wiem co innego. :)
| Jedna ze starych wież miasta. |
31.08.2015
Jak zdobyć Wielki Mur Chiński
Wielki Mur Chiński jest tylko jeden i trudno go pomylić z jakimkolwiek innym zabytkiem na świecie. Wprawdzie nie można go zobaczyć z kosmosu, ale wciąż wywołuje niezapomniane wrażenia na zwiedzających. Niestety często też te negatywne związane z tłumami zainteresowanych. Na którą część muru się wybrać żeby docenić jego piękno w spokoju i ominąć rzesze turystów? Nie wiem. Ale powiem na której byłam ja i o tym jak bardzo mi się podobało.
24.08.2015
20.08.2015
Pekin krok po kroku CZ. 2, Hutong, Dongcheng
Ponoć Pekin dopiero przez ostatnie ćwierćwiecze przeobraził się w to nowoczesne pulsujące życiem miasto którym jest dzisiaj. Niestety część dokonanych w nim zmian była dość kontrowersyjna. Olbrzymi obszar historycznej dzielnicy Hutong został zmyty z powierzchni ziemi a na jego miejscu powstały nowe centra handlowe i drapacze chmur. Mimo to próbowałam cieszyć się pozostałościami chińskiej historii a miasto jest fajną mieszanką tradycyjności (czy czegoś co ją udaje) z nowoczesnością.
| Typowy widoczek w dzielnicy hutongów i chińska wersja smarta. Takim to bym w końcu umiała parkować. |
11.08.2015
Spacer w Chinach. Lepiej ubierz maskę ochronną
Fatalna jakość powietrza w większości miast stała się niechlubnym symbolem kraju skutecznie odstraszającym turystów. Śmiercionośna mgła spowijająca chińskie metropolie nie pozwala na bezproblemowe oglądanie panoramy Pekinu czy wykonania sweet pamiątkowego zdjęcia. Tutaj widok ludzi w ochronnych maseczkach na twarzy to nie nowość.
![]() |
| Chiny, Szanghaj. Nowa Dzielnica Pudong. Winda do nieba. |
7.08.2015
Początki na lotnisku w Pekinie
I tak oto znalazłam się w Pekinie, chociaż nie miejscu docelowym, tylko przystankiem w drodze. Jak obłąkana włóczyłam się po mieście chłonąc wszystko jak gąbka. Niestety okoliczności przyrody Bashi nie sprzyjały. Oto szanowni państwo po raz pierwszy zmarzł mi odwłok. Pierwszy, ale nie ostatni raz w trakcji tegorocznej podróży. Ale cóż.. nie na darmo styczeń to niż turystyczny i bilety lotnicze tanie jak borszcz!
22.07.2015
Chiny i AIESEC - tak to się zaczeło
Pewnego pochmurnego wieczora (bo w Lubece większość wieczorów taka do niczego) poczułam znajomą potrzebę znalezienia się gdzieś daleko. I nieważne z jakich powodów, ważne, że potrzeba silna a w głowie tylko jedno. Chiny obrałam sobie za cel, może dlatego, że wiele o tym fascynującym kraju nie wiedziałam i jakoś nikt ze znajomych specjalnie się tam nie wybierał..
Chiny zatem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








