Fatalna jakość powietrza w większości miast stała się niechlubnym symbolem kraju skutecznie odstraszającym turystów. Śmiercionośna mgła spowijająca chińskie metropolie nie pozwala na bezproblemowe oglądanie panoramy Pekinu czy wykonania sweet pamiątkowego zdjęcia. Tutaj widok ludzi w ochronnych maseczkach na twarzy to nie nowość.
 |
| Chiny, Szanghaj. Nowa Dzielnica Pudong. Winda do nieba. |
Większość zaopatrza się w takowy gadżet, który jest już nieodłączną częścią stroju mimo nie do końca potwierdzonej skuteczności działania. Tłumy zamaskowanych chińczyków to powszechny widok a turyści nie bez przyczyny zadają sobie pytanie czy warto i jakie skutki zdrowotne niesie ze sobą pobyt w Chinach. O ile krótki urlop raczej nie wpłynie dramatycznie na pogorszenie stanu zdrowia, należy mimo wszystko śledzić poziom zanieczyszczenia miast zwłaszcza przez osoby uwrażliwione na smog.
 |
| Chiny, Pekin. Puchata psina akurat bez maski choć i takie rzeczy się widziało. |
O ile mnie widok tych "twarzowych" dodatków niepokoi, gdyż prezentują się raczej przerażająco niezależnie od tego czy znajduje się na nich różowy misiak, czy są to jednorazówki z 7-Eleven, to właśnie nimi zafascynował się świat mody. Nie można przecież ignorować tego niepokojącego i zarazem fascynującego trendu. Miasto tonie w smogu? Zaprojektujemy wypaśne maski przeciwpyłowe!
 |
| (zdjęcia z pokazu china fashion week, źródło: Link) |
Maska jest też wspaniałym pomysłem jeśli zdecydujemy się zwiedzać Pekin zimą przy temperaturach spadających nawet do - 20 stopni, przy jej użyciu przynajmniej włosy w nosie nie zamarzają! (Basha approved!)
Jak już wspominałam (
Klik) zwiedzanie w tym okresie ma pewne zalety, którymi są między innymi niska cena biletów lotniczych, dostępność miejsc hotelowych i brak lub zmniejszona ilość tłumów wycieczkowiczów. Niestety także zimą istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasze spacery po miastach zasnutych smogiem uniemożliwią nam wykonanie przyzwoitych zdjęć. Chociaż zdjęcia w takiej scenerii prosto z koszmarów mają też swój urok! Jak kto woli...
 |
| Chiny, Pekin. Wieża Bębna widziana z tarasu na Wieży Dzwonu. Niezły widoczek, szkoda, że zamglony.. |
 |
| Chiny, Pekin. Zakazane Miasto. |
|
W Szanghaju miałam o tyle szczęście, że w ostatnim dniu mojego pobytu ujrzałam niebo, piękne niebiesiutkie niebo! Był to tym samym mój ostatni dzień w Chińskiej Republice Ludowej. Tam też udało mi się cyknąć kilka fotek a właściwie fotografowałam w ekstazie jak głupia. Wszystko tak pięknie wygląda i uwydatnia kolorystykę, nie wspominając o tym, że w końcu można wyraźnie widzieć w oddali.
 |
| Chiny, Szanghaj. Po stronie Bundu, widok na Pudong. |
 |
| Chiny, Szanghaj. Niebo. Od razu lepiej. |
Ostatniego dnia widok wręcz nieziemski, ale rzeczywiście ten smog skutecznie odstrasza...
OdpowiedzUsuńNiestety takie uroki zwiedzania w Chinach. Po prostu trzeba liczyć na szczęście, albo polubić mroczne klimaty.
Usuńze smogiem potwierdzam - żałuje, że na czas pobytu nie zaopatrzyłam się w maseczkę. Zwłaszcza w Szanghaju. Z Twoich zdjęć widzę, że zima chyba smog jest mniejszy. Ja byłam latem i obejrzenie czubka Szanghaj Tower graniczyło z cudem.
OdpowiedzUsuńOstatnio czytałam, że te jednorazówki nie są zbyt skuteczne bo niewielkie cząsteczki pyłu i tak przez taką maskę się przedostają, skubane..
UsuńKażde miasto ma swój urok, takie całe w smogu pewnie też. Patrząc na zdjęcia widzę jednak, że bez smogu, wygląda o wiele lepiej. A ci Chińczycy w tych śmiesznych maskach, z fashion week wyglądają naprawdę stylowo.
OdpowiedzUsuńDzisiaj żałuję, że nie robiłam zdjęć Chińczykom w tych maskach przeciwpyłowych. Niektóre były naprawdę urocze i kreatywne.. nie chciałam być nachalna..
Usuń