31.01.2016

Ich habe Fernweh - mam ból odległości.. czyli śmieszne niemieckie słowa

Nie wszyscy może wiedzą, ale od jakiegoś czasu zmagam się z nauką języka niemieckiego. Od około trzech lat uczę się mówić w dojczlandzie i mam na temat nauki i samego języka już pewne przemyślenia. A mianowicie należę do nielicznej grupy osób uważających, że język niemiecki jest bardzo przyjemny dla ucha a sama struktura języka i gramatyka jest  logiczna i łatwa do przyswojenia. Dzisiaj jednakże chciałabym przedstawić wam zestawienie słówek niemieckich, które są nietypowe i których mi w moim ojczystym języku brakuje.




Są to słowa które ciężko bezpośrednio przetłumaczyć na język polski. Są bardzo kreatywne albo po prostu śmieszne. Jakże chciałabym jednym prostym słowem opisać moją potrzebę wyruszenia w podróż, chęć wyrwania się z danego miejsca. Mam FERNWEH!


1. Fernweh (ból odległości)

Idealnie opisujący mnie rzeczownik, czyli osobę która koniecznie chce wyrwać się z danego miejsca po to żeby podróżować. Potrzeba jest bardzo silna, stąd jej towarzyszący ból.


2. Backpfeifengesicht (twarz do "plaskacza")

Jeśli kiedykolwiek miałeś ochotę zdzielić kogoś brzydko mówiąc po pysku, to rozumiesz potrzebę istnienia tego słówka w naszym słowniku. Backpfeifengesicht to po prostu osoba, która w twoim mniemaniu zasługuje na "plaskacza". Bardzo pasuje mi do tego poniższy gag znaleziony w necie: 


Niektórym ludziom powinno się przybić "piątkę", w twarz, najlepiej krzesłem.. :)

3. Erklärungsnot (konieczność wytłumaczenia)

To rzeczownik, który opisuję konieczność wyjaśnienia pewnej kwestii czy raczej niemożność jej wyjaśnienia. 
Stan wspólny dla grup zdradzających małżonków, kłamiących polityków, łgarzy i złodziei, którzy zostali przyłapani "na gorącym uczynku" i muszą się wytłumaczyć, usprawiedliwić swoje zachowanie, czyny. Znajdują się w niekomfortowej sytuacji w której to muszą albo zmyślić kolejny stek bzdur, albo powiedzieć prawdę. 


4. Sitzfleisch (siedzenie z mięsa)

Nie chodzi tutaj o żadne danie z kruchutkiej wołowinki, nie jest to sznycel czy nazwa innego dania mięsnego, które przygotowuje się poprzez wielogodzinne siedzenie na płatach pysznej karkóweczki. Chodzi bardziej o osobnika, który z przyjemnością spędzi cały weekend a może nawet i tygodnie siedząc sobie na tyłku w zaciszu własnego domu. Tak mówią też robotnicy pracujący fizycznie o kimś z biura, zakładając, że w ciągu pracy osoba ta niewiele robi, głównie siedzi cały dzień na pośladach.
Ktoś idąc w gości też może zachowywać się jak Sitzfleisch, takiej osoby nie da się pozbyć niezależnie od wysyłanych w jego kierunku sugestii o tym, że już późna pora a jutro trzeba wcześnie wstać do pracy, nakarmić kury czy tym podobne..


5. Dreikäsehoch (wysoki na trzy sery)

Brzmi jak kolejne serowe danie, jednak ktoś wysoki na trzy sery to po prostu brzdąc, który zadziera nosa. Wie wszystko lepiej mimo braku doświadczenia i nie omieszka podzielić się jego rzekomą wiedzą. Taki mały Besserwisser (wszystkowiedzący) chętnie wytknie ci twoje wady. Tylko z "plaskacza" takiemu. :)


6. Sitzpinkler (sikający na siedząco)

Słowo to mające na celu obrażenie mężczyzny ze względu na jego niemęskie zachowanie. Ktoś kto sika na siedząco zachowuje się jak panienka. Do grupy obelg kierowanych w stronę niemęskich zachowań zalicza się też Warmduscher (biorący ciepły prysznic) czy Schattenparker (parkujący w cieniu). Te uwłaczające męskości terminy mogą skrzywdzić wrażliwe jednostki. Zachować ostrożność w stosowaniu. :)


7. Weltschmerz (ból świata)

Depresja i ogarniający nas smutek wynikający z myśli o niedoskonałości ówczesnego świata, chęci działania, ale tym samym niemożności realizacji tego działania.. ehhh.. Też mnie czasem nachodzi taki ból oglądając wiadomości w telewizji :( deprecha i apatia.


8. Treppenwitz (żart na schodach)

W moich przypadku byłby to prysznic, bo to właśnie pod prysznicem przychodzą mi do głowy wszystkie najsprytniejsze riposty, których mogłabym użyć podczas szarmanckiej rozmowy z nowo poznanym. Nie na żywo, tylko po kilku dobrych minutach "jesteśmy mocni w gębie" i wtedy właśnie wymyślamy najbardziej inteligentne i dowcipne odzywki.. Szkoda, że już po czasie.


9. Fremdschämen (wstyd obcego)

To uczucie tak dobrze mi znane, wewnętrzny ból, gdy ktoś zupełnie dla mnie obcy kompromituje się publicznie. Uczucie wzbierające we mnie, zbiorowej odpowiedzialności i wstydu za "zbłaz" kogoś obcego jest nie do zniesienia! 


10. Innerer Schweinhund (wewnętrzny świnio-pies)

 Nie twoja wina, że nie wybrałeś się na siłkę mimo noworocznego postanowienia. Nie przez ciebie wybrałeś tłuściutką pizzę na dzisiejszy obiad zamiast fit-sałatki. To wewnętrzny świnio-pies kieruje twoim zachowaniem i uniemożliwia dotarcie do wyznaczonych sobie celów. Znowu zjadłam całą czekoladę zamiast jednej kostki? Cholera, ta moja wewnętrzna świnia znowu mnie przechytrzyła. Nie pozwala mi wstawać wcześnie do pracy, nakazuje dłużej wylegiwać się w łóżku. To wszystko przez wewnętrzne głosy i lenistwo, które powodują, że dokonujesz złych decyzji i nie masz motywacji do działania.


11. Kummerspeck (słonina ze zmartwienia)

Jest w bezpośrednim związku z twoim wewnętrznym świnio-psem. Wzmaga się podczas odczuwania głębokiego smutku spowodowanego pewnym zmartwieniem. I jest po prostu zajadaniem stresu. Przybraniem na wadze z powoduj przejadania się na tle emocjonalnym. Bridget Jones zajadająca lody przed telewizorem, czy ta Pani świetnie to zjawisko obrazują:




I jeszcze krótkie przypomnienie. Rzekomo najdłuższe słowo występujące w języku niemiecki to Rindfleischetikettierungsüberwachungsaufgabenübertragungsgesetz, składa się z 63 liter i oznacza "Ustawę o przekazywaniu obowiązków nadzoru znakowania mięsa wołowego"! Wszystkim uczącym się języków: Powodzenia! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz