30.09.2015

Sztandarowe chińskie jedzenie - moja wielka czwórka

Bardzo lubię próbować lokalnej kuchni podczas podróżowania. W Chinach dosłownie rzuciłam się na jedzenie chcąc spróbować wszystkiego na raz. W końcu nie codziennie ma się okazję kosztować "oryginalnej" chińszczyzny. Miałam wrażenie, że jem nieustannie, bo oprócz głównych posiłków ciągle faszerowałam się przegryzkami i shakeami ze świeżych owoców. Jest wiele dań które spróbować można, ale kilka sztandarowych zjeść by wypadało. 





1. Będąc w Pekinie jest to oczywiście Kaczka po Pekińsku.

Tradycyjnie przyrządzona kaczka po jej uśmierceniu (z wciąż przymocowaną głową) moczy się przez chwilę we wrzątku, żeby następnie pokryć specjalną glazurą i pozostawić powieszoną na haku do wyschnięcia. Tak oto potraktowane lśniące od syropu ptaki można oglądać sobie na wystawach wielu restauracji, głównie w stolicy bo tam są ponoć najsmaczniejsze. Ostatecznie pieczone są w całości w piecu nad drzewem owocowym aż staną się złociste w kolorze i chrupiące.

Kaczki takiej nie podaje się w całości, lecz w kawałkach bez kości, razem z ogórkiem, dymką, specjalnym sosem, gotowanymi na parze naleśnikami, czasami też z piklowaną rzepą. Pojedyncze składniki zawija się w naleśnika i konsumuje. Pychota!


2. Gotowane na parze przekąski czyli Dim Sum

Mój osobisty faworyt i przegryzka numer jeden to dim sum w każdej postaci, ale najchętniej w wersji z krewetkami.  Podawane są one w niewielkich koszykach w których też są przyrządzane.  Wybór gotowanych na parze pierożkowatych pyszności jest olbrzymi. Od pierożków zawiniętych w przeźroczyste ciasto z mąki ryżowej albo tapioki, przez pulchne nadziewane bułeczki w wersji słodkiej (słodka fasola albo czarny sezam), albo słonej (z mięsem, warzywami) do przeróżnych małych przegryzek (ciasta, puddingi) a to wszystko przyrządzone na parze. Do prawdy można by spokojnie opisać je wszystkie w osobnym poście! Ogólnodostępne i baardzo tanie. Do nich obowiązkowo też herbata!




3. Robię się coraz głodniejsza i tym samym dochodzę do punktu 3 na mojej liście czyli Nudli (noodle)

Marco Polo ponoć "ściągnął" nudle do Europy tworząc znane nam spaghetti, ale nie do końca udało mu się zachować ich oryginalny smak. Przykombinował trochę przy kluskach, podejrzewam, że z nadmiaru możliwości nie mógł się na konkretne zdecydować i w końcu stworzył swoją wersję potrawy.
Noodle w Chinach to podstawa. Są wszędzie i w każdej możliwej postaci. Różnią się sposobem wyrobu, składnikami czy kształtem.Wyrabiane z mąki pszennej lub ryżowej, są gotowane świeże albo już w wysuszonej formie (czasem smażone do chrupkości). Różnią się dodatkami i formą podania. Nie da się nie skosztować nudli w Azji a każdy region w Chinach specjalizuje się w swoim nudlowym daniu.

4. Hot Pot czyli gorący kocioł - syczuańska specjalność

W owym kotle podgrzewany jest płyn - zupa do której wrzuca się świeże produkty, zjadane po krótkim czasie gotowania. Zupka nadaje wrzucanym składnikom smaku, ale sama zostaje nietknięta. Owa zupa występuje bardzo często w formie ostrej, która składa się głównie z bardzo pikantnego oleju. Dlatego też Hot Pot nie raz doprowadził mnie do łez. Do gorącego kociołka wrzucić można praktycznie wszystko od pędów bambusa, grzybów, świeżej sałaty, przez tofu, kurze łapki aż do świńskiego móżdżku i jelit.
Wyłowione ugotowane składniki moczy się w oleju z ziołami i orzeszkami ziemnymi. Nie do końca rozumiałam sens moczenia w oleju wcześniej ugotowanych w zupo-oleju składników. Nie jestem specjalistą, było dobre, więc jadłam. :)

Podejrzewam, że moja wątroba do dziś dzień za te wyczyny z hot potem mnie nienawidzi.
Miałam wrażenie, że chińskie jedzenie, nie licząc tego przygotowanego na parze jest strasznie tłuste. Wszystko pływa w oleju, dlatego należy zjadać sporo ryżu żeby to tłuste żarcie nieco zrównoważyć. Wydaje się być zawsze bardzo dobrze doprawione i często wręcz niemożliwe do powtórzenia w warunkach domowych. To wszystko za sprawą glutaminianu sodu, stosowanego obok soli i dodawanego do wszystkiego w olbrzymich ilościach. Podróżując dłużej po Chinach na wątrobę na prawdę trzeba uważać.


hot pot w wersji light i na ostro
 
Przedstawionym zestawieniem nieco zubożyłam niesamowitą różnorodność potraw w Chinach. Nie można zapomnieć, że Chiny nie są dużo mniejsze od Europy. Tak jak u nas różnorodnie i kolorowo tak tam każda prowincja ma do zaoferowania, swoją nietypową kuchnię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz